roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

Wymiana halogenów w R800 Drukuj Udostępnij na swojej tablicy!
poniedziałek, 02 czerwca 2014 13:55

Porada kolegi AndrewS'a na temat wymiany halogenów w Roverze 800.

Temat wymiany halogenów w R800 zainteresował mnie już jakiś czas temu, kiedy zauważyłem, że odbłyśniki w nich nie są już takie ładne jak wcześniej i przestają dorównywać tym, które są wyżej w lampach (one swoją drogą też odbiegają od ideału).
Dodatkowo oględziny halogenów u Senn'a w R800 przyspieszyły całe prace.
Pomysł był taki, że moje 4 lata młodsze pewnie da się jeszcze uratować.

Zabrałem się najpierw do wymontowania halogenów ze zderzaka. I tu od razu parę porad.
Mocno zalecam dobieranie właściwego bitu do wykręcania wkrętów!!! Szczególnie tych, którymi przykręcone są już same halogeny. Są to dość długie chyba mosiężne śruby. U mnie wykręcały się dość ciężko. Warto popsikać wcześniej te śruby od strony gwintu czymś à la WD, da radę to zrobić, tylko trzeba ponurkować trochę pod samochodem. Niestety ja obrobiłem jedną śrubę zbytnim pośpiechem i złym doborem końcówki, musiałem przez to nawiercić centralnie otwór i wykręcić ją wkrętakiem. Potem śrubę rozciąłem tak, żeby dało się przykręcić zwykłym płaskim śrubokrętem.

Niestety okazało się, że korozja kloszy była już znaczna, więc regeneracja odbłyśników nie wchodziła w grę, zacząłem więc ostro szukać w internecie nowych. Jedyne miejsce, gdzie znalazłem to rimmer, ale cena za nie była dla mnie nie do zaakceptowania.


Wymierzyłem same klosze i zacząłem szukać czegoś podobnego. Długo nie szukałem, bo pamiętałem szeroką ofertę polskiej firmy WESEM, kupowałem u nich chyba klosz do Jawy TS 350 i 4 klosze H4 do 125p. Wybór padł na model typu 0630 w cenie ok 55 zł/szt. W ramkę chyba wejdzie też model HM2, ale ja wybrałem jednak poprzedni, gdyż bałem się, że wejdzie na styk i coś może rozpychać. Dodatkowo po oględzinach zdjęć wywnioskowałem, że te pierwsze łatwiej będzie przystosować.

Halogen ten jest trochę mniejszy od oryginalnego i widać większe szpary po bokach, ale nie zapominajmy, że montujemy potem jeszcze maskownicę! Dostosowanie polega na dorobieniu odpowiednich „elek” - kątowników w kształcie litery L. Ja znalazłem w szpargałach gotowy tego typu profil, ocynkowany, dość sztywny, wystarczyło go tylko pociąć na odpowiednią szerokość i wywiercić otwory. Nie będę tu opisywał szczegółów, bo to chyba nie ma sensu, trzeba to sobie ustawić w plastikowej ramce halogena i wymierzyć.


Do przeróbki jest też elektryka. Oryginalną wtyczkę ze starych halogenów trzeba oczywiście wykorzystać. Ja zacisnąłem z drugiej strony oryginalniej wtyczki męskie konektory. Po połączeniu konektorów obkurczyłem termokurczkę. Zresztą dostosowanie elektryki to też już banał.

W oryginalnych halogenach jest możliwość ustawiania halogena góra/dół. Po tej przeróbce niestety częściowo tracimy taką możliwość. To czy będziemy mogli coś podregulować zależy od tego, jak twardą damy blaszkę L. Po zamontowaniu halogena wkładając rękę od tyłu zderzaka można coś tam ustawić. Na dobrą sprawę u mnie ustawiły się ok, choć najpierw myślałem, że za bardzo świecą na bok, góra/dół po testowaniu w nocy też wyszło ok.


Myślę, że przeróbka powinna udać się również w R200 kanciaku i R600.

 

Autor: AndrewS