roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

Rajdowy bohater Tony Pond nie żyje. Drukuj Udostępnij na swojej tablicy!
Dodany przez tomi   
piątek, 15 lutego 2002 00:48

Jeden z najlepszych kierowców rajdowych Wlk. Brytanii nie żyje. Ten charyzmatyczny kierowca rajdowy zmarł w wieku 56.

Pierwszy kierowca MG Rover, znany ze swych wyczynów nie tylko w Metro 6R4, ale też Vauxhallach, Oplach, Nissanach, Chevroletach i Chryslerach. Największe sukcesy w jego karierze przypadają na lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte i osiemdziesiąte. Od pewnego czasu cierpiał raka i zmarł w swoim domu w Anglii.

Zaczął karierę 1967 w zespole Opla i Vauxhalla. Preferował nawierzchnie asfaltowe, ale luźna nawierzchnia Go nie zniechęcała. Prace MG (nad Metro 6R4) zbiegły się z największymi zwycięstwami Ponda.W starym stylu " Lombardczyka" wygrywał rajd RAC. Razem z MG kierowca złupiał fabryczne Lancie Markku Alena i później Henriego Toivonena. To osiągnięcie usytuowało Ponda jako bohatera w sercach brytyjskich fanów rajdów samochodowych.

Kiedy FIA zakazało startów grupie B i 6R4 Pond nie mógł odzyskać czołowej pozycji w rajdach. Uwaga Jego zwróciła w kierunku wyścigów . Reprezentował Zespołu Rovera w Międzynarodowych Wyścigach Samochodów Turystycznych. Z tym zespołem dokonał kolejnego spektakularnego wyniku w swojej karierze. Podczas wyścigu na wyspie Man TT jako pierwszy uzyskał średnią prędkość pow. 100mph.w Roverze Vitesse.

Jak wszystkich bohaterów, Tony Ponda będzie nie będzie brakowało. Przesyłamy nasze kondolencje do jego żony i rodziny.

Tomi