roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

Tomcat - czyli Rover 220 Turbo Coupe Drukuj Udostępnij na swojej tablicy!
Dodany przez tomi   
wtorek, 24 czerwca 2003 22:10

Granatowy Rover bierze udział w różnego typu imprezach. Ostatnio stanął na torze w Modlinie podczas pierwszego Pucharu PZM-otu i Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego.

Granatowy Rover Turbo Coupé seryjnie został wyposażony w ABS, elektrycznie otwierane szyby, elektryczne lusterka, przednie halogeny i alarm. Choć samochód ma klimatyzację to jednak na letniej przejażdżce roverowej można otworzyć sobie dach typu targa. Skórzane wykończenie i sportowe fotele nadają wnętrzu auta angielskiej elegancji. Rover ma 5 stopniową skrzynię manualną, napęd na przód i niezależne zawieszenie. Jednak wszystkie te cechy nie wystarczały właścicielowi, postanowił więc sprawić, aby jego auto stało się wyjątkowe.

40 KM więcej!

W silniku 2.0 Turbo, który seryjnie posiadał moc 200 KM i max. moment obrotowy 186 Nm (dane fabryczne mówią o 237Nm przy 2100 obr/min!!! przyp. Tomi) zmieniono oprogramowanie - chiptuning, co w efekcie dało 240 KM i 265 Nm. Rover osiąga teraz setkę 5,6 s.
Wymienione zostały również węże silikonowe od turbiny i przewody silikonowe wysokiego napięcia. Zawór upustowy turbiny pochodzi od Lancera Evo VI.
Usunięto katalizator i tłumik środkowy. Końcowy tłumik przelotowy zrobiono na zamówienie. Dodany został wskaźnik ciśnienia doładowania turbo.

Amortyzacja

Dotychczasowe zawieszenie w Roverze, z przodu kolumny Mc-persona a z tyłu wahacze poprzeczne, zostało również zmodernizowane. Elementy tuningu to krótsze sprężyny Ventura, regulowane amortyzatory gazowe Koni, tulejki tylnego zawieszenia wymienione na sportowe firmy Superplex oraz rozpórka przednich kielichów

Hamuj!

Jak się już rozpędziliśmy i nagle trzeba hamować, to bez wątpienia można polegać na większych bo mających 282 mm, frezowanych tarczach z przodu, większych zaciskach oraz klockach Ferodo. Tylne tarcze pozostały standardowe, natomiast klocki z tyłu to także Ferodo.

Uwaga na pieszych

Właściwie to jadąc takim samochodem trzeba bardzo uważać na pieszych. Oni widząc granatowe cudo tracą głowę. Człowiek myśli, że to na niego się tak gapią, po czym przypomina sobie, że zza ciemnych, niebieskich szyb praktycznie go nie widać!
Duże wrażenie stylistyczne robi odpowiednio dobrany do sylwetki Rovera zestaw tuningowy Predator. W jego skład wchodzi przedni zderzak, progi, tylny zderzak i spoiler na tylnej klapie. Wlot ulokowany na masce pochodzi od Subaru. We wlotach znajduje się srebrna siatka.
Cały samochód został jeszcze raz polakierowany w kolorze nadwozia. Bardzo ładny efekt dają pomalowanie również na ten sam kolor tylne lampy i listwy zderzaków.

Koła

Samochód posiada 17 calowe alufelgi angielskiej firmy BK Racing - wzór z 2002 roku. Jeździ na oponach Yokohama 205 ZR17.

Jazda bez trzymanki

Wnętrze auta utrzymane jest w dwóch kolorach. Ciekawie wyglądają ciemne, niebieskie elementy, nawiązujące do koloru nadwozia. Fotele kubełkowe seryjnie wykonane z kremowej skóry, zdobią dodatkowo granatowe wstawki zrobione na zamówienie. Elementy deski rozdzielczej polakierowane zostały na kolor nadwozia. W tej samej tonacji są zegary pokazujące prędkość w milach. Środkową konsolę obszyto również granatową skórą. Skórzana jest także ciemnoniebieska gałka zmiany biegów a nakładki na pedały aluminiowe.
Audio tworzy przedni zestaw głośników wysokotonowych i dwudrożnych amerykańskiej firmy Lanzar i 2 zwrotnice. Z tyłu głośniki pozostały standardowe, dodano jednak tubę basową, 2 wzmacniacze 500 watowe i 2 x 330 watowe.

Ścieżka roverowa
Granatowy Rover bierze udział w różnego typu imprezach. Ostatnio stanął na torze w Modlinie podczas pierwszego Pucharu PZM-otu i Stowarzyszenia Sprintu Samochodowego.

 

Autor: Jerry
Artykuł ukazał się w 6/2003 nr miesięcznika Auto Tuning Świat

Na www za zgodą redakcji umieścił Tomi.