roverki.pl
Użytkownik:
Hasło:

MG T-series Drukuj
Dodany przez kasjopea   
wtorek, 14 września 2010 13:17

Entuzjaści MG mieli mieszane uczucia odnośnie nowego modelu Midget typu TA, który w 1936 r. zastąpił PB. Midgety typu P były sztywnymi, bezkompromisowymi sportowymi samochodami z zaawansowanymi górnozaworowymi silnikami. TA miały doskonały wygląd swych poprzedników i więcej mocy od nich, ale purystom nie podobało się, że zastosowano w nich myśl techniczną Morrisa.

TA okazał się dłuższy i szerszy niż poprzednie midgety, dzięki czemu w środku było więcej miejsca dla pasażerów i bagaży. Posiadał też większy bak, przez co niestety więcej ważył. Aby zniwelować tę wadę, zastosowano silnik o pojemności 1292 cm3, który osiągał moc 52 KM - jednak entuzjaści midgetów byli zawiedzeni, że do tego celu użyto bocznozaworowych konstrukcji Morrisa, a nie modeli Wolseley z górnym wałem rozrządu, jakie zastosowano w poprzednich autach, zawieszenie stało się bardziej miękkie, co poprawiło komfort jazdy. Zamontowano też hydrauliczne hamulce na wszystkich kołach. Był to najdoskonalszy i najbardziej dojrzały midget spośród wszystkich do tej pory wyprodukowanych.

W 1939 r. samochód otrzymał nowy silnik i skrzynię biegów, zmieniając się w TB. Na przekór istniejącym konwencjom, Morris M10 okazał się mniejszy i miał tylko 1250 cm3 - ale za to posiadał kilka ważnych zalet. Z krótszym skokiem tłoka i większą średnicą cylindra był bardziej niezawodny i oferował większa moc w całym zakresie obrotów. Nowa skrzynia biegów miała też krótsze przełożenia, znane z większej wersji MG VA. Niestety do momentu wybuchu wojny wyprodukowano niewiele egzemplarzy.

W 1945 r. firma wprowadziła na rynek TC, który był tylko nieco unowocześnionym TB z szerszym nadwoziem. To jednak ten model miał sprawić, że MG stał się popularny nie tylko w Europie, ale też w USA. Z 10 000 wyprodukowanych TC trochę ponad 2000 trafiło do USA - wiele z nich wraz z mechanikami powracającymi po wojnie, którzy zabrali je dla czystej radości z posiadanie małego angielskiego sportowego samochodu.

Model, który zastąpił TC, musiał zostać nazwany TD i łączył tradycyjną stylistykę poprzednika z doskonałym podwoziem sedana MG typu Y z 1947 r. Niezależne przednie zawieszenie dało wersji Y doskonałe prowadzenie, które było też cechą TD. Nie wszyscy wielbiciele marki zaakceptowali jednak współczesne koła dyskowe, po raz pierwszy użyte w sportowym MG, a puryście nawet się z nich naśmiewali.

W 1953 r. TD został przeprojektowany i w ten sposób powstał atrakcyjny, choć staromodny TF. Wobec konkurencji Triumpha i Austina-Healeya nowy MG prezentował się wręcz archaicznie. Lepsze osiągi 1,5-litrowego silnika pomagały, ale wygląd TF nie pasował do nowych czasów. Dopiero w 1955 r. pojawił się prawdziwie współczesny MG, chociaż już w 1951 r. na wyścigu Le Mans wystartował specjalnie zaprojektowany model, wzorowany na TD.

Dzisiaj TF. Ostatni z serii T, jest jednym z najbardziej cenionych i wartościowych modeli MG - głównie dzięki pięknemu wyglądowi, który wydawał się tak niemodny w momencie wejścia samochodu na rynek.

 

MG TC 1945-1949

Silnik 1250 cm3, rzędowy, 4-cylindrowy

Średnica cylindra i skok tłoka 66,5x90 mm

Mechanizm rozrządu Popychacze, górnozaworowy

Układ paliwowy 2 gaźniki SU

Moc 54,5 KM przy 5200 obr/min

Zawieszenie Przednie: sztywna oś z półeliptycznymi resorami piórowymi, tylne: oś pędna z półeliptycznymi resorami piórowymi

Koła 15-calowe, ze szprych drutowych

Hamulce Wszystkie hydrauliczne bębnowe

Prędkość maksymalna 125,5 km/h

 

Źródło: Andrew Noakes "Klasyczne samochody"